W 4. kolejce rozgrywek LKS Wicher Brojce zmierzył się na wyjeździe z Vinetą Wolin. Podopieczni wracają do domu bez punktów, przegrywając 1:4 (2:1). Mimo niekorzystnego rezultatu, sama gra zespołu z Brojc pozostawiała wiele do życzenia tylko w jednym aspekcie – skuteczności.
Przebieg spotkania
Od pierwszych minut Wicher narzucił swój styl. Już w 1. minucie zawodnik gości znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem Vinety, ale strzał minął bramkę. Była to znakomita okazja, która mogła ustawić całe spotkanie.
W 15. minucie gospodarze przeprowadzili składną akcję i objęli prowadzenie. Odpowiedź przyszła w 26. minucie – Borys Bednarczyk zdecydował się na strzał z około 16 metrów i precyzyjnym uderzeniem pokonał bramkarza, doprowadzając do wyrównania.
Niestety, tuż przed przerwą, w 41. minucie, Vineta ponownie wyszła na prowadzenie. Strzał zawodnika gospodarzy po rykoszecie od obrońcy Wichra zmienił kierunek i wpadł do siatki.
Druga połowa i pechowe rykoszety
Po zmianie stron Wicher dążył do wyrównania. W 59. minucie kolejny rykoszet po strzale gospodarzy znalazł drogę do bramki gości. Mimo starań, w 86. minucie Vineta zdobyła czwartą bramkę, przypieczętowując zwycięstwo.
Warto odnotować, że w jednej z akcji obrońca gospodarzy wybił piłkę z linii bramkowej, co pokazuje, że Wicher nieustannie szukał kontaktowego gola.
Podsumowanie
Vineta Wolin – LKS Wicher Brojce 4:1 (2:1).
Bramka dla Wichra: Borys Bednarczyk 26′.
Bramki stracone: 15′, 41′, 59′, 86′.
Mimo porażki, trudno mówić o słabym występie. Wynik jest zdecydowanie gorszy niż gra. Zespołowi zabrakło przede wszystkim skuteczności i odrobiny szczęścia, którego tego dnia mieli zdecydowanie za mało.
Nie szukamy jednak wymówek. Podnosimy głowy i pracujemy dalej. A już za tydzień, w niedzielne popołudnie, wracamy na własny stadion. Przed nami spotkanie z Orłem Mrzeżyno i kolejna okazja, aby powalczyć o pełną pulę.
WIERZYMY. WALCZYMY. GRAMY DO KOŃCA ‼️
Źródło: LKS Brojce
Fot. facebook.com

